Poziom oleju sprawdza się zawsze na zimnym silniku. Nie napisałeś w jaki sposób dokonujesz sprawdzenia, więc istnieje możliwość, że wcale nie masz ubytków, tylko mierząc poziom na ciepłym silniku nie zdążył on (olej) spłynąć do miski. Podawanie ilości zużytego oleju w cm na bagnecie także jest dalekie od profesjonalizmu. Jeśli uzupełnisz olej do "max", następnie przejedziesz 1000 km, po czym znów uzupełnisz do "max", to ilość dolanego oleju będzie miarodajnym zużyciem. Inne pomiary nie mają sensu. Mokra miska nie musi świadczyć o wycieku, ale plamy pod autem już tak. Ubytek oleju w granicach do 0,5 l na 1000 km należy traktować jako normalne zużycie (każdy silnik spala trochę oleju / nowe silniki VW TFSI "łykają" do 0,5 l na każdy tysiąc/). Tak więc wymianę uszczelniaczy zostaw sobie na później, a wcześniej ustal, czy masz do czynienia z wyciekiem, czy spalaniem oleju.